Czasami wpisuję te kilka literek w okienko, by wspomnienia zatrzymać.
wygadała się... PARKI
skomentuj (1) / 2009-06-20 11:11:18

Nie mogę pisać, nie mogę być. Wybaczcie.

Obieram kierunek na szalone wakacje. Odnajduję siebie.
Strzępkowych wieści na temat mojego życia proszę szukać u Flying.

Ps. Leila... wróć.

wygadała się... PARKI
skomentuj (1) / 2008-07-13 14:31:30

      Bardzo szybko w tym roku zaczyna się czas moich vojaży. Niedość, że nasze województwo ma ferie w pierwszej kolejce, to jeszcze tydzień wcześniej "zrywam się" ze szkolnych obowiazków. Choc może niezupełnie.
      Pierwsza wyprawa w głąb lądu - 25 osób, w tym z mojej klasy aż 19. Nareszcie mamy prawie "klasową wycieczkę". Jedziemy na spotkanie z Bremeńczykami na styk granicy polsko-niemieckiej niedaleko Görlitz/Zgorzelec. Może dużo będzie pracy. Cieszę się i na to!
      Następnie samotna podróż: pociagi, pksy, taksówki? sama jeszcze nie wiem... Wszystko poto by dotrzeć do Czech, na narty.
Zaczynam się cieszyć, że już jadę. Chciałam później, ale skoro dają - biorę.

     Wyczekujcie za dwa tygodnie. Mam dużo do powiedzenia, ale niestety propocjonalnie do tego mało czasu. Teraz jeszcze brak komputera.

Wolność!...

~L~ - no przecież! w końcu "dla/przez Ciebie" czytałam "Godspeed". Wiesz, też mnie zaskakujesz. Od lat wyczuwam połączenie dusz ;-)

wygadała się... PARKI
skomentuj (5) / 2008-01-06 22:15:54

      Potrzebuję tych świąt, by móc wreszcie przeczytać to wszystko, co z wyrzutem na mnie spogląda. Nareszcie książkę Jona Krakauera „Wszystko za życie”, którą przecież spod Ziemi wydobyłam. (Wściekam się, bo filmu „Into the Wild” u nas nie będzie… chyba, że Sean Penn i Eddie Vedder pozdobywają Oskary i może polskie kina się zreflektują.) Chcę dokończyć „Skrytobójcę”, bo książka (a tak po prawdzie trylogia) jest naprawdę znakomita, ale jak każde cudne i długie dzieło czyta się ciężko, gdy posuwasz się średnio 3 strony tygodniowo.
      Muszę mieć chwilę na rozwój językowy, bo ostatnio bardzo tego potrzebuję. „Polsko-angielsko-niemiecki” (kolejność przypadkowa). Mam wenę i liczne zrywy, chcę to wykorzystać.
      Dodatkowo kilka sekund na te ciągłe zapomnienia, na nieprzerwane oglądanie tych samych wideo z lat ’90, a także tych najświeższych. Chwilka na zakodowanie nowych informacji (to take sb. for granted / to take sth. for granted…)
      Staję się coraz to większą wariatką. (głęboki ukłon dla Eddiego Veddera), ale najlepsze co mogłam znaleźć na swej drodze. (Pojawił się, taki biedny..., to przygarnęłam.) Trzeci facet z szklanego ekranu, który stał się integralną częścią mnie. Po prostu wessałam.
      Dano mi to, czego dawno nie miałam. Kilka dźwięków, których barw nie znałam, a urozmaiciły rzeczywistość. Oderwanie mentalne i ten krzyk emocji bez gardłowego krzyku. Rozładowanie negatywnych emocji za pomocą agresywniejszej nuty. Uśpienie i uspokojenie wnętrza z głęboką i ciepłą barwą Gibsona lub przeciwnie – z wyrazistą, bardziej surową Fendera. Ten głos… czasami odcinam się i mam wrażenie jakby wszystko było 'a cappella…
      Mimo to okazuje się, że nie popadam w całkowitą paranoję. To, że widzę na opisach słowa z Pearl Jamu, że czytam w Waszych Światach tytuły piosenek, przestaje wydawać się chorobą, zaczyna normalnością. Fajnie. Kolejny uśmiech wędruje na twarz, dzięki Wam. Zwłaszcza dzięki ”Nothing as it seems” i historii niepoznanej płyty… :)

      Napisać felieton. Wyzwanie na najbliższy czas.



Tęsknię za ciepłem i spacerem brzegiem morza...

wygadała się... PARKI
skomentuj (5) / 2007-12-16 20:42:47

      Gdzieś gnam, zmierzam przyspieszonym krokiem. Dokąd? Nie wiem.

      Ile ponad normę jestem w stanie zrobić? Więcej nie umiem. Muszę mieć czas dla siebie na warkot w głośnikach, na dziki taniec przed lustrem, na herbatę celebrującą jedną wielką chwilę nic nierobienia. Potrzebuję małej bieganiny po ulubionych stronach w Internecie, na rozmowę z kimś (niewypowiedziane myśli coraz częściej uciekają w przestrzeń…)

      Ludzie denerwują mnie swoimi niepotrzebnymi uwagami, cynizmem, agresją i tą chłodnym stosunkiem do całego świata. Indifference. Próbuję sobie tłumaczyć, że to ich mury obronne, że oni nie chcą świadomie ranić ani mnie, ani nikogo innego.
Wszyscy chowają się w swych skorupach, atakowani z każdej strony przez własne problemy. Tak bardzo skupieni na własnej obronie. Może ja też już nie umiem machać dwoma mieczami równocześnie? Zabijać własnych wrogów i chronić jeszcze tych, co stoją obok? Brakuje mi mobilizacji i determinacji do walki. Gdybym sięgnęła po topór i z nienawiścią i rozmachem uderzyła na przeciwników? A tak… podkarmiana truciznami, z coraz to nowo podrzuconymi pod nogi kłodami, brnę tylko stawiając coraz to lepsze mury we własnej głowie. Nie skupiam się już na walce i wyzwoleniu, a na samym przetrwaniu.
Nie wiem jaką taktykę przyjmę dnia następnego i tego co przyjdzie po nim…
Tak. Boję się, że walka będzie za ciężka i że ostrze przebije mnie na wylot. Lepiej schować się w kąt i udawać dzielną. Liczę dni przewidywanego końca wojny. Obawiam się, że pomylę się w obliczeniach.

Uparcie wmawiam sobie, że to tylko depresyjny stan przywleczony przez zimę. Kryzys, który pokona najlepsza broń. Magią z wnętrza - mój niepokonany optymizm.

Ps. Mam dosyć gadania, że sama sobie to wybrałam. A co miałam innego wybrać do jasnej cholery?!
Mhm. Takie życie w dwójce.

wygadała się... PARKI
skomentuj (1) / 2007-12-02 15:50:57

 KSIĘGA GOŚCI

AUTOBIOGRAFIA
 obiektywna i subiektywna


Zanurzona w dźwiękach: Pearl Jam!, Coldplay
Egzystuje w świecie:
Robin Hobb - trylogia "Skrytobójca"

LINKI

ZAKLĘCI W SŁOWACH
~Leila~   /  Diabolique  /  Doti
    Damian  /   Esperon  /  Panterka      Efi  [hasło]  /  Biedny Miś  /  Caro    Dziewczyna Deppa  
BAd Marta   Pesha  /  Martelina   /  Flying Spirit    Śpią:  Carolca  / Burdelmama    Delilah   
 

MUZYKA ŻYCIA
Bryan Adams
PL:  Dżem  /  IRA  /  Kult  /  M. Femme  / M. Rozynek
DE:  Silbermond  /  Die Toten Hosen    Oomph!
Inne R.E.M.  /  U2  /  Sting  /  Phil Collins  /  Michael Jackson  /  Bon Jovi    David Gilmour  /  Pink Floyd 
 

MISTRZOWIE W SWEJ DZIEDZINIE
Shevchenko  /  Claude Monet       Johnny Depp
Słowo:  A. Sapkowski  / Maria Pawlikowska-Jasnorzewska  /  M. Musierowicz   /   S. King  /    Harry Potter  /  G. Orwell   


PASJE
niemiecki  /  opowiadania  /  gitarrra  /  taniec  /  html


INNOŚCI 
filmweb  /  cgm  /  pottermania.de    bry.prv.pl  /  HOF BA  /  BA.fan  / 


Oceniają:  relatywnie  /  rygorystycznie

 

Przeszłość zamknięta w kilku rzymskich liczbach. (symbol "*" oznacza brak wieści z danego miesiąca)

 ARCHIWUM   
 
2007:  I  / *  /  III  /  *  /  V
2006:  I /  II  / III  / IV  / V  / VI  / VII  / VIII  / * / X  / XI  / *
2005:  I  / *  / III  / IV  / V  / VI  / VII  / VIII  / IX  / X  / XI  / XII
2004:  I  / II  / III  / IV  / V  / VI  / VII  / VIII  / IX  / X  / XI  / *
2003:  X  / XI  / XII

III odsłona bloga (zobacz) [przperaszam, jeszcze niegotowa...]

to czego nie widać







NEI frajerom




* foto by Bryan Adams
* "Wir können mehr als nur ein Wort sein" - fragment utworu "Meer sein" Silbermond

© Copyright by Parki
2003-2007